Twierdzę, watpię, pytam
wtorek Wrzesień 26th 2017

Kategorie

Ciekawe strony

Treści własne

Archiwa

turlam się

Tydzień kontroli w pracy. Najpierw się przywlókł ZUS, potem dwa razy PFRON a wczoraj Inspekcja Pracy. Po kilkudniowym napięciu, dziś radośnie przespałam dwa budziki.
Urzędnicy kontroli są moim zdaniem kompletnie oderwani od rzeczywistości. Przychodzą z nastawieniem, że masz się bać i spełniać polecenia. Jakoś trudno im pojąć, że nie mam czasu na stanie przy kserokopiarce i kserowanie dokumentów z trzech miesięcy i potwierdzanie ich za zgodność z oryginałem, bo ja przecież pracuję. Kolejną kontrolę z PFRONu sama na siebie nasłałam, żeby oszczędzić sobie papierologii.

Nie mogę się doczekać roku szkolnego. Problem z porannym wstawaniem mi odpadnie, bo Lolka ma wbudowany moduł reagowania na budzik i zwyczaj budzenia mamy zapachem kawy. Ja to mam szczęście!

Wciąż mam dwa problemy duże i trzeci malutki.

Skończyłam oglądać „Supernatural” i mam syndrom odstawienia. Szukam kolejnego nałogu.

Chyba idzie jesień, bo mnie poezja dogania.

Osiecka Agnieszka

Jeżeli gdzieś jest niebo

Nie wiedziałam, że tak blisko

jest to wszystko,

to wszystko, o co chodzi…

Nie wiedziałam, że tej zimy

zatańczymy,

zatańczymy jak w ogrodzie…

Nie wiedziałam, że się ręce

z tego tańca

jak z wieńca

nie rozpłaczą,

nie wiedziałam, że się serca

nigdy więcej,

nigdy więcej nie rozłączą,

nie wiedziałam, że to można – tak bez tchu…

nie wiedziałam, że ja także będę Ewą,

nie wierzyłam, nie czekałam, nie przeczułam

w głębi snu,

że jeżeli gdzieś jest niebo,

to tu, to tu.

Nie wiedziałam, że się serca tak ostudzą,

uwierzyłam, że umiera się parami,

nie wiedziałam, że się ludzie różnie budzą

jak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż

przystani…

Nie wiedziałam, że to można – tak bez tchu…

Nie wiedziałam, że odfrunie, co się rzekło,

nie czekałam, nie cierpiałam, nie przeczułam

w głębi snu,

że jeżeli gdzieś jest piekło,

to tu.

Zakochana ostatnio byłam tak dawno temu, że niemal nie pamiętam. Nikt mnie nigdy nie porzucił (chociaż jeden chciał mnie zabić), ale to nie znaczy, że rozstania były mniej bolesne. Moje niebo i piekło jakoś nie jest ściśle zależne od mężczyzn mojego życia. Powiedzmy sobie, że mieli wpływ:)

Jestem przekonana, że w piekle jest ciasno, pusto i NUDNO. Nie ma książek, filmów, internetu, nie ma towarzystwa. Chociaż dopuszczam, że jacyś ludzie są, ale zbudowani z innego białka (jak mawia Lorenza).  Nie ma zupełnie NIC do zrobienia. Każda sekunda trwa minutę. I tak przez całą wieczność. Wyobrażacie sobie?

A niebo ma wiele barw, płaszczyzn, warstw i wiele odcieni emocji. Niebo jest nieskończone i pełne ludzi, których chce się poznać. W niebie się czuje, chce i zmienia. W niebie się człowiek całą wieczność UCZY.

W niebie jest wszysko, oprócz BEZSILNOŚCI.

Komentarze czytelników

6 komentarzy do “turlam się”

  1. k. pisze:

    ” Nie pójdę do nieba, bo mam lęk wysokości”

    taki napis przeczytałem parę dni temu na murze, spodobał mi się i chciałem go „sprzedać” na Twoim blogu, ale że nie było okazji i tematu, więc się powstrzymywałem, do dziś …

    i tylko pytanie, czy to Ty czytasz w moich myślach, czy ja odrobinę „grzebię” w Twoich :))

  2. odwodnik pisze:

    Jak Lolka była mała, to wmówiłam jej, że czytam w jej myślach:)

    W Twoich też czytam, ale nie zawsze rozczytuję, bo myślisz niewyraźnie:)

  3. k. pisze:

    o, przepraszam, zawsze myślę wyraźnie, ale też zawsze swoje myśli umiejętnie „kamufluję” , stąd te Twoje trudności :))

  4. mp pisze:

    O, psiakość, toś mię teraz wystraszyła ! Zawsze myślałam, że w piekle będzie fajniejsze towarzystwo :)
    Ale może o innym niebie i piekle myślałam.
    Mimo wszystko mam nadzieję, że TAM nie będzie nic , więc ważne jest to , co tu i teraz.

  5. odwodnik pisze:

    Jedyną sprawiedliwą opcją (jeśli bóg miałby być sprawiedliwy) jest opcja, że TAM nie ma nic:). W przeciwnym razie każdy musiałby mieć swoje własne niebo czy piekło.

  6. spt pisze:

    heaven, i’m in heaven … :)

Komentuj