Twierdzę, watpię, pytam
środa Lipiec 26th 2017

Kategorie

Ciekawe strony

Treści własne

Archiwa

o jeden most za daleko

A jednak spadłam w n/w konkursie na drugie miejsce (bo taka ze mnie pierdoła).
Jeden znajomy przedsiębiorca, sprawdzając biling telefoniczny swojej
żony, doszedł do wniosku, że żona ma kochanka. Namierzył mnóstwo SMSów i
rozmów nocnych z nieznanym numerem. Się wściekł. Wykorzystując
wszystkie możliwe znajomości (w tym mnie, stąd wiem), legalne i
nielegalne sposoby, przeprowadził śledztwo. Ustalił imię, nazwisko,
adres, drzewo genealogiczne, miejsce pracy i ścieżkę kariery zawodowej.
Dowiedział się WSZYSTKIEGO. Jaką kawę facet pije, gdzie urlop spędzał, z
kim się przyjaźni, na co chorował w dzieciństwie (portale
społecznościowe są krynicą wiedzy). Nie chcecie wiedzieć, jakie plany
zemsty na wiarołomnej żonie i jej gachu podpowiadała mu wyobraźnia.
Dziś gach przyszedł do firmy tegoż znajomego przedsiębiorcy … bo to chłop sekretarki jest.
Telefon też był sekretarki.

Komentarze czytelników

9 komentarzy do “o jeden most za daleko”

  1. savee pisze:

    No zdecydowanie spadłaś. Obawiam się, że bezpowrotnie straciłaś szansę na prowadzenie – w tej chwili między pierwszym a drugim miejscem jest przepaść. Nawet nie wiem, czy dla zachowania uczciwej konkurencji nie należałoby dla tego pana osobnej kategorii stworzyć. Albo wręcz osobnego konkursu :)

  2. odwodnik pisze:

    Tylko jak tę kategorię nazwać?
    Przyznaj, że historia smakowita i z happy endem.

  3. martuuha pisze:

    pogubiłam się tak bardzo, że nie wiem, z czego się śmiać.

    czy zasłużyłam na podium? ;)

  4. odwodnik pisze:

    Musisz się bardziej postarać. Daleko Ci do podium:)

  5. takajedna pisze:

    dawno temu, kiedy komórki dopiero co stały się przedmiotem użytkowym w radio ktoś snuł wspomnienia związane z tymiż. Słuchacze dzwonili i opowiadali jakie to foux pas, jakie przypadki, szczęścia i nieszczęście przytrafiły im się ze sprawą w/w.
    Jeden słuchacz zadzwonił i zeznał, że kiedyś miał małe tête-à-tête z jedną panią. I że nie wiadomo jakim przypadkiem telefon mu się połączył z domem. Obecna w domu małżonka spokojnie wysłuchała całego przebiegu spotkania…Po tym fakcie przestała być małżonką.
    …Ach te komórki…

  6. małgośka pisze:

    energiczny ten przedsiębiorca, tylko pobłądził ;)

  7. odwodnik pisze:

    Energiczny i skuteczny jak cholera. Tylko mu się kartka omskła:). Najtrudniej mu było ustalić imię i nazwisko. A potem to łatwizna

  8. daria_nowak pisze:

    Boskie!
    Czyli, ze jeśli będę potrzebowała na lewo coś sprawdzić, to wiem do kogo uderzać. Oczywiście, jeśli na fejsie przyjmiesz moje zaproszenie

  9. odwodnik pisze:

    Jeśli o mnie chodzi to nic „na lewo”:) Moje źródła są legalne, choć mogą być zaskakujące.

Komentuj